Luciusu,
nie dostałam odpowiedzi od Ashary.
Przepraszam, żę Cię o to proszę, ale mógłbyś się upewnić, że dostała sowę?
Jakby nie patrzeć, zajęcie się nią to nasze być albo nie być...
Clarissa
Powiedziałabym, byś się nie martwił, ale zapewne masz to gdzieś. Więc podpowiem Ci jedną bardzo ważną rzecz...miej dalej mnie gdzieś. Będzie Ci się lepiej żyło. Tej jak jej tam...Clarissie...zdecydowanie też. Ale jeśli chcecie tak bardzo przekonać się, że nie pasuję do Was nie ma sprawy. Będę tam czekać. Uprzedzam, nie licz na rodzinną biesiadę.
Twoja urocza i cudowna siostrzyczka z rodem z piekła.
Zatem będę...
Ja Ciebie też kocham braciszku <3 ;*
Lucian,
Czegokolwiek byś nie robił na Halloween - nie jedz tych lizaków.
Rubik
Drągalu przebrzydły,
Konusie? KONUSIE?! Chuja ci powiem! SMACZNEGO.
WRR
Mama mówiła, że nadal rosnę. To normalne, wiesz? A ten róż? To tylko makijaż! Gdzie jesteś, co? Słyszałam, że biegasz po strachostodole pół-nagi. To właśnie chciałeś pokazać szkole, kiedy rozmawialiśmy o tym kim chciałbyś zostać w przyszłości? Cho no tu. Pokażę Ci jak finalnie zaostrzyłam swoje zęby i zobaczymy czy są nadal takie SŁODKIE.
WRR x2
Lucius,
co to za sowę dostałam ze szkoły? Szlaban i zawieszenie? Czyś Ty postradał zmysły?
Ponoć biłeś się z pająkami w szkole! Zamierzałeś mi w ogóle o tym napisać?
Clarissa.
Lucius,
czy narażanie wlasnego życia jest bezsensownym działaniem? Ja wiem, że ojciec ma nas gdzieś, ale proszę Cię, uważaj na siebie, byś skończył tę szkołę w jednym kawałku....
Uratowaliście? Nie mów, że Ashara maczała w tym palce, proszę...
I jak to naruszyliście zamek?!
Clarissa.
Lucius,
Twoje nienażarte ja wprowadzi Cię kiedyś w kłopoty, zobaczysz!
Ta Rhinna Hamilton? Wasza naczelna i piosenkarka? Lucius, czy ja o czymś nie wiem?
...Nie jestem słodka!
Clarissa.
Lucius,
pamiętaj, że informacja o Twoich zaręczynach z czarownicą półkrwi sprowadzi na ojca zawał serca.
...co w sumie nie byłoby takie złe....
Skąd wiesz jak smakuje Veritaserum? Kto Ci je dał?!
Clarissa.