śpioch
śmieszny sów, który po każdym, nawet najmniejszym locie, musi iść w kimę. na miejscu, gdzie usiadł.


Lucius,
ja... Nie wiem. Nie chcesz się może spotkać? Tak... teraz?
Rhi


Rycerzyku,
Co Ty knujesz znowu?!
Akurat zrobiłam sobie wolne od dyżuru i miałam plan zmusić Monikę do wypicia ze mną wina ale powiedzmy, że mogę się porwać jak i tak nic lepszego nie mam do roboty.
Georgina